Kir Żałobny

Ruda Śląska? Wyjeżdżamy!

Ruda Śląska? Wyjeżdżamy!

Wyjeżdżamy  - tak zdecydowała większość obserwatorów dzisiejszej debaty oksfordzkiej, do której Młodzieżowa Rada Miasta wezwała swoich starszych kolegów z Rady Miasta Ruda Śląska.   – Wyjeżdżajcie, uczcie się, zdobywajcie doświadczenie i wracajcie by zmieniać to miasto, bo ono jest w Waszych rękach – odpowiedzieli przedstawiciele rudzkiej Rady Miasta.

Dzisiaj Młodzieżowa Rada Miasta wyzwała rudzkich radnych na swoisty pojedynek słowny. A temat był poważny. Zostać w Rudzie Śląskiej i z nią związać swoja przyszłość, czy wyjechać i szukać szczęścia gdzie indziej? – Mam nadzieję, że ta dzisiejsza debata będzie krokiem milowym i wstępem do kolejnych dyskusji na różne tematy dotyczące samorządu – powiedział na wstępie radny  Krzysztof Rodzoch, opiekun młodych rajców.

Dyskusja wzbudzała emocje zarówno wśród uczestników jak i widowni. Oklaski za trafne argumenty podpierające swoje tezy otrzymywała zarówno propozycja, jak i opozycja. Młodzi wykazali się dobrym przygotowaniem do tematu, podpierali się danymi statystycznymi i konkretnymi przykładami z życia miasta, czym wzbudzili uznanie swoich starszych kolegów. – Czy wykorzystaliśmy te 25 lat samorządu? Moim zdaniem nie. Dla młodych ludzi z aspiracjami nie ma tutaj miejsca – rozpoczęła ostro Aleksandra Kusiak, przewodnicząca MRM. Jako argumenty za wyjazdem z miasta młodzi podnosili niski poziom edukacji, brak rozrywki i większych ośrodków kultury oraz słabe skomunikowanie miasta w godzinach nocnych. – Brakuje wydarzeń kulturalnych, młodzież musi korzystać z atrakcji w miastach ościennych – mówiła Agata Kempa z Młodzieżowej Rady Miasta. – Mieszkamy w aglomeracji, mamy wszędzie blisko, po co budować kolejne teatry i opery, kiedy mamy je w zasięgu ręki? – ripostował radny Witold Hanke.  – Edukacja ma dwa filary – nauczycieli i samorząd ale też uczniów. One się wzajemnie uzupełniają. Nie można mieć uwag tylko do jednej strony – bronił strony miasta radny Marek Wesoły. – Myśmy stworzyli wam warunki do tego, że możecie wyjechać, dokształcić się, ale wrócić. Ruda Śląska potrzebuje młodych, inteligentnych ludzi – mówił radny Andrzej Stania. Radni wskazywali tez na potencjał ludzki Rudy Śląskiej i prężnie działający sektor organizacji pozarządowych.  – Tu mieszkają wspaniali ludzie, którzy nie są obojętni na to, co się dzieje wokół. Mają zasady i tradycje – mówił Andrzej Stania. Młodzi z kolei podnosili problemy ze znalezieniem pracy i mieszkania. – To nie tylko problem Rudy Śląskiej, podobne problemy są wszędzie – odpowiadał Marek Wesoły.  - Ruda Śląska to stosunkowo młode miasto, ma trochę ponad 50 lat – argumentował Witold Hanke. -  Przez te 25 lat nasze miasto zmieniło się bardzo mocno. Zawsze może być lepiej, a krytykować jest łatwo – mówił Marek Wesoły.

Debatę podsumował wiceprezydent Krzysztof Mejer cytując słowa  J.F Kennedy'ego: Nie pytaj co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj co ty możesz zrobić dla swojego kraju. -  Włączcie się w organizację życia w mieście. Jeżeli czegoś oczekujemy, zaangażujmy się. Takie możliwości w Rudzie Śląskiej są – zachęcał młodych ludzi do bycia aktywnymi obywatelami .

 

Tak naprawdę w tej debacie nie było przegranych.  – Rada Miasta jest dla ludzi. Mamy swój głos i czas zacząć mówić . Dziękuję tym którzy zjawili się na tej sali, bo to im zależy na tym mieście. Ta debata będzie wielkim krokiem w porozumieniu Rady Miasta z Młodzieżową Radą Miasta, bo jesteśmy jednym zespołem – powiedział Daniel Zapalski z Młodzieżowej Rady Miasta dziękując radnym za spotkanie.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter