Ruda Śląska walczy o stabilność Szpitala Miejskiego
Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej znalazł się w trudnej sytuacji finansowej, której główną przyczyną jest wstrzymywanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaty za tak zwane nadwykonania.
Podczas dzisiejszej sesji Rada Miasta przyjęła apel do Ministra Zdrowia o pilną interwencję w tej sprawie oraz powrót do kwartalnego systemu rozliczeń. Jednocześnie radni na wniosek prezydenta miasta zdecydowali o kolejnym dokapitalizowaniu placówki kwotą 4 mln zł. Władze samorządowe Rudy Śląskiej głośno domagają się natychmiastowych zmian systemowych w sposobie finansowania ochrony zdrowia w całej Polsce.
Bezpośredni wpływ na niezwykle trudną sytuację finansową Szpitala Miejskiego sp. z o.o. w Rudzie Śląskiej mają niepłacone przez Narodowy Fundusz Zdrowia świadczenia ponadlimitowe (tzw. nadwykonania) oraz świadczenia nielimitowane. Gdyby były one regulowane na bieżąco, placówka mogłaby funkcjonować w bardziej stabilny i bezpieczny sposób. Łączna wartość nierozliczonych przez NFZ świadczeń, według stanu na 31 lipca 2026 roku, wynosi aż 12,8 mln zł. Składają się na to zaległości za 2025 rok w kwocie 5,1 mln zł (w tym 4,4 mln zł za świadczenia limitowane) oraz za 2026 rok w wysokości 7,7 mln zł (z czego 4,5 mln zł to zadłużenie za świadczenia nielimitowane, a 2,7 mln zł za limitowane).
– Nie możemy zaakceptować scenariusza, w którym budżet lokalny ma bezterminowo zastępować Narodowy Fundusz Zdrowia w finansowaniu świadczeń gwarantowanych. Szpital, odpowiedzialny za zdrowie i życie tysięcy mieszkańców, pozostaje przez wiele miesięcy bez zapłaty za usługi, które faktycznie wykonał. Co więcej, mamy tu do czynienia z rażącą nierównością: szpital, regulując swoje zaległe zobowiązania wobec dostawców, musi to robić wraz z karnymi odsetkami. Tymczasem NFZ oddaje środki z opóźnieniem, ale bez odsetek – podkreśla Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.
Sytuację placówki drastycznie skomplikowały odgórne zmiany w sposobie rozliczania nadwykonań. Narodowy Fundusz Zdrowia zrezygnował z trybu kwartalnego na rzecz rozliczenia rocznego. Oznacza to długotrwałe zamrożenie ogromnych środków, co natychmiast drenuje finanse szpitala. Prezydent miasta jeszcze w sierpniu wystosował w tej sprawie pismo do Minister Zdrowia oraz członków sejmowej Komisji Zdrowia, w którym domaga się pilnej interwencji.
Skutkiem opóźnień w wypłacie przez NFZ należnych środków jest strata szpitala za pierwsze półrocze 2026 roku na poziomie 14,4 mln zł, problemy z opłaceniem czerwcowych składek ZUS (3,7 mln zł) oraz konieczność dzielenia i wypłacania wynagrodzeń dla pracowników w dwóch transzach. Do tego dochodzi ustawowy obowiązek wzrostu wynagrodzeń, który nie jest w pełni pokrywany w kontraktach.
– Pacjent nie może zostać bez pomocy medycznej tylko dlatego, że wyczerpał się narzucony z góry limit. Lekarz, kierując się stanem zdrowia chorego, nie może odmówić mu ratującego życie leczenia. Szpital nadal udziela świadczeń, a niezapłacone przez NFZ faktury stają się potężnym obciążeniem dla zadłużającej się placówki. Powrót do kwartalnego trybu rozliczeń to dla nas absolutna konieczność – tłumaczy Ewa Krych, prezes zarządu Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.
Szpital Miejski jest obecnie w trakcie opracowywania programu naprawczego, do czego obliguje znowelizowana ustawa o działalności leczniczej. Ma on być przygotowany do końca września br. i obejmować analizy efektywności funkcjonowania i zarządzania, analizy ekonomiczne, jakościowe, operacyjne, analizę wykorzystania zasobów ludzkich, działalności leczniczej oraz analizę otoczenia ekonomicznego, na obszarze którego funkcjonuje szpital. Już na etapie sporządzania planu dostrzegalny jest duży problem związany z brakiem zapewnienia jakiegokolwiek dodatkowego finansowania zaproponowanych działań restrukturyzacyjnych - na etapie tworzenia projektu zmiany ustawy zapowiadane było wdrożenie systemu pożyczek z BGK oraz dodatkowych środków z NFZ na reorganizowane oddziały. Co istotne, realizacja programu naprawczego może się wiązać z koniecznością dokonania konsolidacji działalności niektórych oddziałów szpitala lub w porozumieniu z innymi szpitalami powiatowymi funkcjonującymi w miastach ościennych.
Wobec narastających problemów finansowych rudzkiego szpitala samorząd Rudy Śląskiej nie pozostawia placówki bez wsparcia. Dzisiejsza sesja Rady Miasta została w dużej mierze poświęcona sytuacji lecznicy. Radni podjęli uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego szpitala. Tym razem do spółki trafi wkład pieniężny w wysokości 4 mln zł. To kontynuacja wieloletniej polityki wsparcia – w latach 2022-2026 samorząd dokapitalizował placówkę łącznie na kwotę ponad 29,5 mln zł. Miasto udzieliło również poręczeń, które umożliwiły szpitalowi zaciągnięcie niezbędnego kredytu w rachunku bieżącym na kwotę 10 mln zł.
– Zdrowie Rudzian jest dla nas priorytetem, dlatego konsekwentnie wspieramy nasz szpital i robimy wszystko, by zabezpieczyć jego funkcjonowanie. Kolejne dokapitalizowanie kwotą 4 mln zł to zastrzyk gotówki, który pozwoli na pokrycie najpilniejszych zobowiązań, przede wszystkim w zakresie składek ZUS. Należy jednak głośno powiedzieć, że budżet miasta nie jest z gumy i samorząd nie zdoła w nieskończoność „łatać dziur” w krajowym systemie ochrony zdrowia – zaznacza prezydent miasta.
Środki przekazane w formie dokapitalizowania pozwolą także placówce na realizację projektów zewnętrznych, w tym m.in. w zakresie transformacji cyfrowej szpitala, której wartość wynosi blisko 11 mln zł, a wkład szpitala to blisko 2 mln zł.
Podczas obrad Rada Miasta przyjęła również apel do Ministra Zdrowia, w którym domaga się m.in. pilnej wypłaty zaległych 12,8 mln zł, przywrócenia rozliczeń kwartalnych, urealnienia wyceny procedur medycznych oraz stworzenia mechanizmu pełnego finansowania podwyżek wynagrodzeń medyków. W przyjętym apelu samorządowcy podkreślają, że sytuacja Rudy Śląskiej nie jest odosobniona, lecz stanowi odzwierciedlenie głębokiego kryzysu makroekonomicznego w całym kraju. – „Problem finansowania świadczeń ponadlimitowych oraz narastających zobowiązań szpitali ma charakter ogólnopolski i wymaga systemowej odpowiedzi. Dalsze przenoszenie ciężaru finansowania ochrony zdrowia na samorządy nie może być rozwiązaniem problemów wynikających z organizacji i sposobu finansowania systemu ochrony zdrowia.” - czytamy w apelu.
Na dramatyczne położenie szpitali zwraca uwagę także Związek Miast Polskich, który w swoim stanowisku z 3 lipca 2026 r. wezwał Radę Ministrów do natychmiastowych reform powstrzymujących narastające zatory płatnicze. Tylko w latach 2025–2026 miasta województwa śląskiego wyłożyły na ratowanie szpitali gigantyczne sumy: Gliwice – 48,83 mln zł, Katowice – 36,50 mln zł, Zabrze – 33,30 mln zł, a Powiat Gliwicki – 25,90 mln zł. Województwo Śląskie na wydatki majątkowe szpitali marszałkowskich przeznaczyło w tym czasie aż 405,93 mln zł.
Według danych Związku Powiatów Polskich, 91 proc. szpitali powiatowych zakończyło 2025 r. ze stratą operacyjną. Szpitale powiatowe uzależnione są także od środków NFZ, które dla szpitali powiatowych stanowią średnio 93 proc. przychodów netto ze sprzedaży.

