Kir Żałobny

Grzegorz Poloczek ozłocony!

Grzegorz Poloczek ozłocony!

Wypełniona do ostatniego miejsca sala Domu Muzyki i Tańca oklaskiwała dzisiaj Grzegorza Poloczka. Podczas Śląskiej Gali Biesiadnej artysta odebrał złotą płytę za krążek „Z mojego placu”.

Przeboje „Och,Usia, Usia”, czy „Malinkonija” rozgrzały ponad 2 tysiące osób, które spędziły dzisiejsze popołudnie ze ślaskimi artystami, słuchając śląskich  szlagierów. Prawdziwą gwiazdą wieczoru był znany artysta kabaretowy i, jak się okazuje, ceniony piosenkarz – Grzegorz Poloczek. – To dla mnie ogromna radość, że moja płyta trafiła do tylu domów. Pragnę podziękować producentom płyty: Mama Music i AS Chorzów, wydawcy Bogdanowi Tycowi i jego firmie Box Music, a przede wszystkim tym, którzy „Z mojego placu” kupili. Jestem bardzo szczęśliwy, że jest tych osób tak wiele – mówił wzruszony.

Wydawnictwo „Z mojego placu” to dwupłytowy album, który do tej pory rozszedł się w nakładzie ponad 7,5 tysiąca egzemplarzy. – Mam nadzieję, że płyta dalej będzie się sprzedawać – mówił Grzegorz Poloczek. – To są piosenki bliskie mojemu sercu, a ja jestem przecież chłopak stąd, więc wiele osób znajdzie w nich cząstkę także swojego dzieciństwa.

Grzegorz Poloczek urodził się w Rudzie Śląskiej i tutaj mieszka całe życie. – Jestem z krwi i kości rudzianinem. Z tym miastem się utożsamiam i tutaj zawsze będzie mój dom – mówił artysta. – Zawsze też sprawy tego miasta będą bliskie memu sercu. Z jednej strony mogę pokazać nasze problemy w krzywym zwierciadle mojej twórczości kabaretowej, a z drugiej mogę śpiewać śląskie szlagry, które też są częścią naszej kultury – podsumował.

Grzegorza Poloczka z pewnością nie zabraknie na scenie kabaretowej, z której od lat, wraz z kolegami z Kabaretu Rak, rozśmiesza całą Polskę. Zapewnia jednak, że nie powiedział ostatniego słowa, jeśli chodzi o nagrania solowe. – Następna płyta będzie inna, ale na razie nie zdradzę szczegółów. Niech to będzie niespodzianka – mówił.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter