Kir Żałobny

Z myślą o mieszkańcach

Z myślą o mieszkańcach

Dziś rozpoczynają się spotkania prezydenta Michała Pierończyka z mieszkańcami. Zachęcamy do przeczytania wywiadu.

Panie Prezydencie, kontynuuje Pan pewną już tradycję spotkań z mieszkańcami. Dlaczego?

Bezpośredni kontakt z mieszkańcami jest dla mnie niezwykle ważny, gdyż to rudzianie wybrali mnie na urząd prezydenta miasta i to im chcę służyć. Cieszy mnie, że ta formuła spotyka się z zainteresowaniem, bo jest to czas nie tylko dla mieszkańców, ale także dla  całego  zarządu miasta,  aby porozmawiać o kierunkach naszych działań oraz o problemach rudzian. To ważne, że w naszym mieście prężnie działa społeczeństwo obywatelskie, które angażuje się w liczne inicjatywy, o których rozmawiamy także podczas spotkań w dzielnicach.

Jakie tematy zamierza Pan poruszyć podczas spotkań w dzielnicach?

Spotkania organizowane są z myślą o mieszkańcach i w pierwszej kolejności chcę słuchać, co mają do powiedzenia i jakie mają uwagi czy spostrzeżenia. Oczywiście zamierzam też przedstawić informacje o najważniejszych tematach, nad którymi obecnie pracujemy. To m.in. przyszłość terenów po kopalni „Pokój”, dla których mamy gotową koncepcję master-planu. Zakłada ona zagospodarowanie tego miejsca m.in. pod budownictwo wielorodzinne i usługi. Ostatnio gościliśmy przedstawicieli Banku Światowego, którzy przeprowadzili własne analizy i potwierdzili, że kierunek, który obraliśmy, jest właściwy. Jesteśmy również po konsultacjach społecznych dotyczących zazielenienia Placu Jana Pawła II. Temat ten wzbudził ciekawe dyskusje, które zaowocowały propozycjami konkretnych zmian. Chcę, aby rynek był miejscem przyjaznym dla mieszkańców, bo to oni są użytkownikami tego miejsca. Podczas rozmów w dzielnicach chciałbym też poruszyć  temat środków unijnych w ramach nowej perspektywy.

No właśnie, jak to jest z tymi pieniędzmi z Unii Europejskiej? Będą czy też nie? Co mieszkańcy Rudy Śląskiej dzięki nim zyskają?

Cały czas czekamy na odblokowanie tych pieniędzy i to nie tylko dla Rudy Śląskiej, ale dla całego kraju. Na szczęście poszczególne regiony rozpoczynają już procedurę naborów. W naszym przypadku prowadzi ją Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Wszystko po to, aby po uruchomieniu pieniędzy z Brukseli, mogły one od razu trafić na realizację konkretnych zadań. Jesteśmy już gotowi  z szeregiem projektów, na które będziemy te pieniądze pozyskiwać. To m.in. dofinansowanie budowy kilkuset instalacji OZE w budownictwie jednorodzinnym, budowa takich instalacji na 16 obiektach użyteczności publicznej, z których większość to placówki oświatowe. Mamy do zrealizowania ostatni etap budowy trasy N-S do autostrady  czy wspomniane wcześniej zagospodarowanie terenów pogórniczych oraz zazielenienie rynku. A to nie wszystko, jest jeszcze Wielki Piec, który chcemy zrewitalizować i udostępnić turystom. Już tylko na tych wybranych przykładach widać, jak bardzo potrzebujemy tych środków i jaki będzie z nich pożytek dla rudzian.

Wspomniał Pan o Wielkim Piecu, ale okazuje się, że także inny obiekt poprzemysłowy w mieście ma szansę na „nowe życie”?

W lutym podpisaliśmy umowę z Fundacją Most the Most na dofinansowanie rewaloryzacji Szybu Franciszek. Jest to jeden z najstarszych i najpiękniejszych zabytków przemysłowych w Rudzie Śląskiej. Do miasta trafi 1 milion złotych, który zostanie przeznaczony na roboty budowlane. Kolejnym etapem, realizowanym już z budżetu miasta, będzie wyposażanie wnętrz i organizacja przestrzeni dogodnej dla nowych funkcji obiektu. Nie zapominamy o perełkach, których nie brakuje w naszym mieście. Chcemy w miarę możliwości się nad nimi pochylać i proponować konkretne rozwiązania.

A co z terenami zielonymi? Wiele osób korzysta z Traktu Rudzkiego i pyta, czy jest szansa na takie inwestycje w innych dzielnicach?

Trakt Rudzki był strzałem w dziesiątkę i takich przestrzeni nigdy dość. Trzeba jednak pamiętać, że każda inwestycja generuje  następnie   koszty  związane z jej utrzymaniem. Dlatego realizując takie przedsięwzięcia już na etapie koncepcji i projektowania, musimy brać pod uwagę przyszłe użytkowanie i wynikające z tego koszty. Nasz kolejny pomysł z zakresu zieleni dotyczy udostępnienia terenów wzdłuż rzeki Bytomki. Chcemy wytyczyć tam szlak pieszo-rowerowy oraz ścieżki spacerowe, a wszystko w formule, która w jak najmniejszym stopniu ingerowałaby w tę przestrzeń. Opracowujemy już pierwsze dokumentacje i tu znów liczymy na środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, gdzie ten projekt już zgłosiliśmy.

Panie Prezydencie, płynnie przechodzimy do kolejnych filarów, na których, jak to było zapowiadane w kampanii wyborczej, chce Pan oprzeć swoją prezydenturę. Było miasto dziedzictwa, zieleni…

Jest i miasto inwestycji, co z pewnością widać poruszając się ulicami Rudy Śląskiej. Często wynikają z tego też problemy w postaci objazdów, czy innych utrudnień w ruchu. Wiem, że spora część mieszkańców podchodzi do tego ze zrozumieniem. Bez wątpienia kluczową inwestycją jest budowa trasy N-S w kierunku autostrady. Etap obecnie realizowany zakończyć się ma do listopada, ale już teraz ogłosiliśmy przetarg na pierwszy odcinek trasy w kierunku północnym - od DTŚ do ul. Magazynowej. Wierzę, że ta, jak i inne inwestycje drogowe, które realizujemy, choćby przebudowa ul. Wolności, będą służyły mieszkańcom przez wiele kolejnych lat. Mówiąc o inwestycjach nie można zapomnieć o budowie nowego budynku dla Szkoły Podstawowej nr 17 w Bielszowicach, czy budowie mieszkań komunalnych przy ul. Bankowej. Można wymieniać wiele takich projektów. O skali tegorocznych inwestycji świadczy budżet miasta, gdzie praktycznie 1/4 wydatków, czyli 267 mln zł, przeznaczona jest właśnie na inwestycje.

Jeszcze w kampanii wyborczej zapowiedział Pan wsparcie dla rodziców dzieci uczęszczających do żłobków niepublicznych…

I te dopłaty uruchomiliśmy. W budżecie miasta na ten cel zabezpieczyliśmy 1 milion zł, co w rezultacie oznacza dopłaty w wysokości 200 zł na dziecko miesięcznie. Na wsparcie mogą liczyć także kluby sportowe,  które w tym roku otrzymają blisko 3,4 mln zł. Aż 2/3 dotowanej kwoty, czyli ponad 2,4 mln zł, miasto przekazało na szkolenie dzieci i młodzieży oraz na utrzymanie bazy sportowej. Kolejne 800 tys. zł dofinansuje szkolenie grup seniorskich, natomiast 150 tys. zł organizację i udział w imprezach sportowych.

Złożył Pan do Rady Miasta projekt uchwały o nadanie Burloch Arenie imienia śp. Grażyny Dziedzic. Skąd taki pomysł?

Nie miałem wątpliwości, że śp. Prezydent Grażyna Dziedzic musi zostać godnie upamiętniona. Kochała miasto i mieszkańców, angażując się w liczne inicjatywy, także te oddolne. Burloch Arena to obiekt, który w sercu Szefowej zajmował szczególne miejsce. To za jej kadencji obiekt przeszedł gruntowną modernizację. W pierwszej kolejności powstało jedno z najlepszych w Polsce boisk do gry w rugby oraz unikatowy tor do jazdy na rolkach. Grażyna Dziedzic nie tylko jako prezydent otwierała Burloch Arenę, ale także przez kolejne lata odwiedzała ją podczas oficjalnych wydarzeń. Była sympatykiem tamtejszych klubów  sportowych  i  upodobała sobie to miejsce do spędzania wolnego czasu. Wielokrotnie podkreślała, że ze względu na duże zainteresowanie mieszkańców obiektem zarówno latem, jak  i zimą, należy poszerzać ofertę rekreacyjną, realizując kolejne inwestycje wokół kompleksu. Nadanie Burloch Arenie imienia Grażyny Dziedzic jest nie tylko uhonorowaniem jej osoby za blisko 12 lat urzędowania na stanowisku Prezydenta Miasta Ruda Śląska, ale także za wkład w rozwój miasta, dbanie o mieszkańców oraz stworzenie użytecznej dla każdego wizytówki Rudy Śląskiej, jaką jest Burloch Arena.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter