Kir Żałobny

Wyjątkowa Wigilia [FILM]

Około 40 wcześniaków urodzonych w rudzkim szpitalu miejskim, wraz z rodzicami, uczestniczyło dzisiaj w świątecznym spotkaniu opłatkowym. Na rudzkiej neonatologii zorganizowana została „wigilia wcześniaka”. Były tradycyjne potrawy wigilijne, ciasta, a przede wszystkim świąteczna atmosfera pełna wspomnień. – Cieszę się, że możemy mieć z Państwem kontakt nie tylko na płaszczyźnie medycznej, na oddziale i w przychodni, ale także podczas takich spotkań – mówił dr Krzysztof Guzikowski, ordynator oddziału neonatologicznego.



- Państwa wizyta to nie tylko radość, ale olbrzymia motywacja do dalszej pracy – mówiła dr Marta Twardoch - Drozd. – Z pewnością jesteście nadzieją dla tych mam, które obecnie przebywają na oddziale ze swoimi maluszkami – podkreśliła.

- Córka urodziła się w 33 tygodniu ciąży, ważyła kilogram i miała 33 cm – mówiła Barbara Socha z Pyskowic, mama 22-miesięcznej Mileny. – Po porodzie Milena spędziła w szpitalu jeszcze 2 miesiące. 5 tygodni była w inkubatorze. Do szpitala w Rudzie Śląskiej skierował mnie mój lekarz, bo tutejsza placówka znana jest z tego, że specjalizuje się w opiece nad wcześniakami. Na spotkaniu wigilijnym jesteśmy pierwszy raz, ale kilka miesięcy temu spotkałyśmy się z mamami poznanymi w czasie pobytu tutaj. Podtrzymywanie tej więzi jest bardzo miłe i przydatne – podkreślała. – Jesteśmy jak wielka rodzina. Chcemy przełamać się opłatkiem z tymi, którzy podarowali życie naszym dzieciom i wyrazić naszą wdzięczność personelowi oddziału – mówiła Sylwia Nycz, mama 14-miesięcznych trojaczków.

- Wigilia wcześniaka jest już tradycją w naszym szpitalu – podkreślał Sławomir Święchowicz, prezes Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej. – Jestem wzruszony widząc Państwa z dziećmi i cieszę się, że dr Twardoch już planuje kolejne spotkania – mówił.

Rocznie w rudzkim szpitalu przychodzi na świat około 60 wcześniaków o wadze poniżej 1000 g i około 100 - 120 dzieci poniżej 1500 g.  Najmniejsze dziecko urodzone w tym roku miało 415 g, a najmłodsze urodziło się w 23 tygodniu ciąży. Dzięki rudzkim specjalistom z dziedziny neonatologii i wysokiej klasy sprzętowi takie dzieci mają coraz większe szanse na przeżycie.  Dlatego do szpitala miejskiego w Rudzie Śląskiej trafiają pacjentki z całej Polski, m.in. z Gdańska czy Wrocławia.


Zdaniem ordynatora Guzikowskiego wysoki poziom rudzkiej neonatologii to także zasługa oddziału położniczego, na który trafiają kobiety w ciąży. – Odpowiednie przygotowanie do porodu wcześniaka ma bardzo duże znaczenie. Współpracujemy z kompetentnym zespołem oddziału położniczego pod kierownictwem ordynatora dra hab. Wojciecha Cnoty – mówi Krzysztof Guzikowski. - Nasza najważniejsza rola to odpowiednie zaopatrzenie dziecka urodzonego przedwcześnie tuż po porodzie – wyjaśnia ordynator.


Rudzcy specjaliści opierają się na szwedzkim modelu opieki nad wcześniakami, ale wprowadzili też swoje  własne wypracowane metody. –  Ten szpital jest wyjątkowy w skali Polski – podkreśla dr Marta Twardoch – Drozd. – Tutaj matka może zostać ze swoim maleństwem. Stosujemy szwedzki model wprowadzania w świat tych małych istot. Model ten opiera się na naturalnych metodach: matka jest w stałym kontakcie z dzieckiem, przytula je, kanguruje, karmi własnym pokarmem. Tym najwcześniej urodzonym zapewnia się opiekę zbliżoną do warunków wewnątrzmacicznych – dodaje.


Oddział neonatologiczny rudzkiego szpitala ma kilkanaście stanowisk dla wcześniaków: 9 reanimacyjnych, 6 półintensywnej opieki  i 12 opieki pośredniej.  Oddział funkcjonuje w systemie rooming – in, czyli noworodek przez 24 godziny przebywa z mamą na sali ogólnej.

Od czerwca 2012 roku w rudzkim szpitalu działa również pierwszy na Śląsku, a drugi w Polsce Bank Mleka Kobiecego. – Te mamy, które mają nadwyżkę mleka, dzielą się nim z innymi. Pokarm jest badany, poddawany procesom obróbki i trafia do Banku Mleka. Tam może być przechowywany nawet pół roku – tłumaczy dr Marta Twardoch – Drozd.  W placówce przede wszystkim jest przechowywane mleko matek dzieci przedwcześnie urodzonych, które można podawać innym wcześniakom. – Daje to wiele medycznych korzyści, nie tylko te, że dziecko jest na optymalnym pokarmie – tłumaczy ordynator Guzikowski. Śląski Bank Mleka dysponuje specjalnym pokojem laktacyjnym, w którym mamy odciągają mleko zarówno dla własnego dziecka jak i na potrzeby innych niemowlaków. Od początku istnienia Banku zgłosiło się już ponad 100 dawczyń chętnych do podzielenia się swoim pokarmem.


W 2011 r. rudzka neonatologia otrzymała prestiżowy III stopień referencyjności, co w praktyce oznacza możliwość leczenia najciężej chorych noworodków i wcześniaków. Do Rudy Śląskiej kierowane są kobiety ciężarne z całego Śląska.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter