Kir Żałobny

Wielki rudzianin – Henryk Bista [FILM]

Wielki rudzianin – Henryk Bista [FILM]

Znamy go z „Vabanku”, serialu „Królowa Bona”, czy epizodu w „Liście Schindlera”. Chociaż był jednym z popularniejszych aktorów, to niewiele osób wie, że pochodził z Rudy Śląskiej. Henryk Bista to kolejna ważna postać, którą prezentujemy w ramach cyklu osobowości Rudy Śląskiej.

Ten wybitny aktor,  którego imię nosi Miejskie Centrum Kultury w Rudzie Śląskiej, urodził się w Kochłowicach 12 marca 1934 roku. To właśnie tam, przy ul. Radoszowskiej znajduje się kamienica, gdzie rozpoczęła się historia tego niezwykłego człowieka. Był on  aktorem teatralnym, filmowym i telewizyjnym. Na początku nic nie wskazywało na to, że poświęci swoje życie aktorstwu, ponieważ w latach 1952 – 54 studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej. Jego kariera zawodowa potoczyła się jednak  zupełnie inaczej. W 1958 roku ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie i zaraz po studiach został zaangażowany do Warszawskiego Teatru Ateneum, w którym grał do 1962 roku. Później przez 2 lata związany był z Teatrem im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Natomiast przez kolejne 30 lat pracował w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, a w 1992 roku wrócił znowu do Warszawy i aż do śmierci pozostał aktorem Teatru Współczesnego.

Największe uznanie Henryk Bista zyskał dzięki występom teatralnym, granym przede wszystkim w Teatrze Wybrzeże. Rudzianin odnajdywał się doskonale zarówno w rolach współczesnych, jak i w klasyce i komediach, dlatego stworzył niezapomniane kreacje w dramatach Słowackiego, Mickiewicza i Szekspira. Kiedy podziwiało się go na deskach teatru, można było odnieść wrażenie, że urodził się po to, aby pracować w świetle teatralnych reflektorów. Henryk Bista ma na swoim koncie około 150 ról teatralnych. Grał m.in. w takich sztukach jak: „Otello” Szekspira, gdzie wcielił się w rolę Jagona, był też Gustawem – Konradem w Mickiewiczowskich „Dziadach”, Papkinem w „Zemście” oraz Robespierre’em w „Sprawie Dantona” Stanisławy Przybyszewskiej. Wszystkie te role szlifowały talent rudzianina, którego popularność rosła wśród widowni i który był coraz częściej zauważany w środowisku teatralnym. W opinii krytyków Bista był mistrzem szczegółu dopracowanego do perfekcji. Jego sposób gry sprawiał wrażenie precyzyjnie wystudiowanego rzemiosła aktorskiego, a jednocześnie widzowie odbierali go jako zupełnie naturalny. Uważano, że nie grał postaci, lecz po prostu się nią stawał.

Po pewnym czasie, rudzki aktor, znany już w świecie teatralnym, zaczął grać w filmach i serialach. W swoim dorobku miał  ponad 100 ról drugoplanowych oraz epizodów. Dużym osiągnięciem był jego występ w  głośnym filmie „Lista Schindlera” w reżyserii Stevena Spielberga, w 1993 roku.   Oprócz tego Henryk Bista zagrał w filmach takich jak : „Wśród Nocnej Ciszy”, „Dwa Księżyce”„Vabank” w reżyserii Juliusza Machulskiego oraz serialu „Królowa Bona”. Największą popularność zdobył w drugiej połowie lat 80., dzięki roli Senatora w „Lawie” w reżyserii Tadeusza Konwickiego czy  pana M., emerytowanego dygnitarza w filmie Tomasza Zygadły p.t. „Sceny Dziecięce z Życia Prowincji”. Najmłodsi widzowie mielili okazję poznać Henryka Bistę jako Wielkiego Elektronika, czyli czarny charakter w filmach o Panu Kleksie. Warto również zaznaczyć, że aktor pochodzący z Rudy Śląskiej był  także pedagogiem i przez długie lata uczył sztuki aktorskiej młodych uczniów.

Ostatni raz na ekranie można było oglądać Henryka Bistę w komedii „Sztos” Olafa Lubaszenki. W tym samym roku zmarł po walce z ciążka chorobą w wieku 63 lat 8 października 1997 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, a obecnie jego grób znajduje się na cmentarzu przy ul. Fryderyka Chopina we Włocławku. Na kamienicy, w której  aktor spędził dzieciństwo widnieje tablica pamiątkowa, która przypomina mieszkańcom Rudy Śląskiej o Henryku Biście, który zasłyną jako wybity polski aktor.

Sylwetki wybitnych rudzkich  postaci będą cyklicznie prezentowane nie tylko na stronie internetowej miasta, ale także w programie Śląskiej Telewizji Miejskiej w cyklu „Szkice Śląska”. Najbliższe wydanie poświęcone będzie Janowi Dworakowi.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter