Przejdź do treści
Wieża, orkiestra górnicza. Teskt "XXV Festiwal Orkiestr Dętych im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej. Park im. Augustyna Kozioła Ruda Śląska. 22 sierpnia 2026. Program festiwalu.
Kir Żałobny

Sportowa Wielkanoc zawodniczek Igloo Rugby Club

Sportowa Wielkanoc zawodniczek Igloo Rugby Club

Zawodniczki „DIABLIC” IGLOO RUGBY CLUB Ruda Śląska, Patrycja Bober i Angelika Piekorz, wróciły z Tunezji, gdzie przebywały na zgrupowaniu reprezentacji Polski kobiet w rugby.

Wasze wrażenia z wyjazdu do Tunezji?
Angelika Piekorz:
Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, wiele się nauczyłam podczas reprezentacyjnych treningów. Uświadomiłam sobie nad czym muszę jeszcze pracować, a co już robię dobrze.
Patrycja Bober:  Wyjazd był całkiem sympatyczny i co najważniejsze, pogoda idealna do trenowania.

Opowiedzcie o atmosferze zgrupowania. Czy pobyt kadry miał jakiś akcent wielkanocny?
Patrycja Bober: Oczywiście, że był akcent świąteczny. W pierwszy dzień świąt na śniadanie jadłyśmy jajeczka, a w lany poniedziałek nie zabrakło wody. Wszystkie dziewczyny zostały porządnie oblane przez trenera, a niektóre wymoczyły się w basenie w ubraniach.
Angelika Piekorz: Atmosfera była bardzo przyjazna, jak zawsze. Codziennie na śniadanie jadłyśmy jajka i rzucałyśmy nim codziennie na treningu.

Jak wyglądały treningi?
Angelika Piekorz:
Miałyśmy dwa lub trzy treningi dziennie plus poranny rozruch. Głównie skupiałyśmy się na kreowaniu gry, ćwiczyłyśmy grę młynową, „czyszczenie” w przegrupowaniach oraz wychodzenie w obronie. Trenowałyśmy również kopy. Spędziłyśmy też trochę czasu na siłowni.
Patrycja Bober: Rano przed śniadaniem rozruch plus ćwiczenia z piłkami lub pozycje do szarż. Po południu 2 sesje treningowe na boisku. Tam zajmowałyśmy się grą w kontakcie, gra ręką, kreacją no i nie zabrakło gry w obronie. Pod wieczór miałyśmy trening na siłowni lub pod palemkami, gdzie ćwiczyłyśmy grę na ziemi w mniejszych grupach. Po kolacji wspólnie oglądałyśmy mecze i się integrowałyśmy.

Najbliższe plany reprezentacji Polski kobiet?
Patrycja Bober: Pod koniec kwietnia pierwszy turniej w Gdańsku w obsadzie międzynarodowej, a  stamtąd od razu udamy się do Szwecji gdzie czeka nas kolejny turniej. Potem zagramy w silnie obsadzonym turnieju w Amsterdamie, gdzie będzie możliwość zmierzenia się jeszcze przed Mistrzostwami Europy z naprawdę mocnymi drużynami, a później już tylko ME. Po drodze pewnie odbędą się jakieś zgrupowania weekendowe w Polsce.
Angelika Piekorz: Imprezą roku są oczywiście Mistrzostwa Europy, które odbędą się 7 - 9 czerwca w Pradze.

Czym różnił się wyjazd do Tunezji od przygotowań z kadrą w Polsce?
Angelika Piekorz:
Wyjazd do Tunezji to obóz sportowy oparty przede wszystkim na treningach. Przez tydzień życia tylko rugby i nic więcej. W Polsce często podczas konsultacji odbywają się również badania zawodniczek. Przygotowania z kadrą w Polsce trwają 3 dni. Pogoda w Tunezji pozwoliła na organizację dużej ilości jednostek treningowych na świeżym powietrzu, w dobrych warunkach, co w Polsce w tym okresie jest niemożliwe.
Patrycja Bober: Obóz w Tunezji był dosyć długim obozem, dzięki czemu mogliśmy wiele elementów przećwiczyć, lepiej się zgrać, co na pewno jest trudne do zrealizowania w weekend. Pogoda też nam bardzo pomogła, gdyż trudno byłoby w tym czasie w Polsce przeprowadzić takie same treningi jakie miałyśmy tam. Myślę, że ten tydzień pomógł nam także lepiej zintegrować.

[Tekst i foto: IGLOO RC Ruda Śląska]

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter