Przed Mediolanem 2026: przypominamy zimowych olimpijczyków
Zbliżające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie oraz Cortinie d’Ampezzo to okazja, aby przypomnieć sylwetki dwóch sportowców związanych z Rudą Śląską, którzy reprezentowali Polskę na najważniejszej sportowej arenie świata. Są nimi Henryk Gruth - urodzony w Halembie, jeden z najwybitniejszych hokeistów w historii polskiej reprezentacji, oraz Jerzy Sobera - olimpijczyk z Albertville, który po zakończeniu kariery związał się z Rudą Śląską.
Henryk Gruth, urodzony 2 września 1957 roku w Halembie, to postać szczególna dla polskiego hokeja. Absolwent Rudzkiego Liceum oraz AWF w Katowicach, w 2007 roku został uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Miasta Ruda Śląska. Uznawany jest za najlepszego obrońcę w historii reprezentacji Polski - technicznego, inteligentnego, świetnie czytającego grę i potrafiącego kierować poczynaniami całego zespołu. Był zawodnikiem, który nie tylko bronił, ale potrafił także konstruować akcje ofensywne. Jako hokeista polskich i zagrań klubów rozegrał 628 spotkań, zdobywając w tym czasie dwa Złote Kije, dla najlepszego hokeisty roku. W 2006 roku został wpisany do Galerii Sław IIHF – jako jeden z zaledwie dwóch Polaków w historii.
W narodowych barwach Rudzianin wystąpił rekordowe 248 razy, zdobywając 21 bramek i 109 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Przez dwanaście lat (1982-1994) pełnił funkcję kapitana reprezentacji, będąc jej naturalnym liderem - stanowczym, ale przy tym niezwykle koleżeńskim i cenionym w środowisku sportowym.
Dorobek Henryka Grutha czyni go jednym z nielicznych polskich sportowców, którzy mieli okazję aż czterokrotnie reprezentować Polskę na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Po raz pierwszy wystąpił w Lake Placid w 1980 roku, gdzie - mimo młodego wieku - wyróżniał się pewnością gry i odpowiedzialnością w defensywie. Cztery lata później, w Sarajewie, był już podstawowym obrońcą reprezentacji, odgrywając kluczową rolę w grze kadry. Igrzyska w Calgary w 1988 roku miały dla niego szczególne znaczenie, ponieważ powierzono mu rolę chorążego polskiej ekipy. Podczas turnieju był nie tylko kapitanem, ale także liderem na lodzie i poza nim. Ostatni olimpijski rozdział przypadł na 1992 roku i występ w francuskim Albertville. Gruth ponownie niósł biało-czerwoną flagę podczas ceremonii otwarcia, co czyni go jednym z nielicznych polskich sportowców pełniących tę funkcję dwukrotnie. Pomimo trudnej rywalizacji nadal prezentował wysoki poziom i pozostawiał filarem defensywy.
Cztery olimpijskie występy Grutha są jednym z najtrwalszych symboli jego kariery. Przez lata stanowił fundament reprezentacji Polski, będąc jej kapitanem i liderem. Jego olimpijskie dokonania to świadectwo konsekwencji, profesjonalizmu oraz wyjątkowego wkładu w rozwój polskiego hokeja.
Kolejnym hokeistą, który reprezentował biało-czerwone barwy podczas zimowych igrzysk, był Jerzy Sobera. Urodzony 4 września 1970 roku w Bytomiu, uchodził za solidnego zawodnika, a jego reprezentacyjnym osiągnięciem był udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Albertville we Francji. Wraz z kadrą wywalczył również awans do elity podczas Mistrzostw Świata Grupy B w 1991 roku.
Największe sukcesy osiągał w Polonii Bytom, z którą zdobył cztery tytuły Mistrza Polski. Po zakończeniu kariery sportowej osiedlił się w Rudzie Śląskiej i zaangażował się w rozwój lokalnego hokeja.
Efektem jego pasji i determinacji było powołanie w 2007 roku Rudzkiego Towarzystwa Hokejowego Zryw. Klub powstał z myślą o stworzeniu w mieście miejsca, w którym najmłodsi mogliby stawiać pierwsze kroki w hokeju w profesjonalnych warunkach, a jednocześnie w atmosferze pasji i sportowej radości. Sobera pełnił w Zrywie funkcję prezesa i trenera, dbając o szkolenie młodzieży. Wielu młodych zawodników zaczynało przygodę w Zrywie, by później kontynuować grę w większych klubach.
Foto: Wikipedia



