Kir Żałobny

Nowe taryfy za wodę

Nowe taryfy za wodę

O prawie 3 złote więcej trzeba będzie od nowego roku zapłacić za 1 metr sześcienny wody i odprowadzanych ścieków. Rudzkie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wprowadza pierwszą od prawie dwóch lat podwyżkę. Prezydent miasta Grażyna Dziedzic nie jest zadowolona z tak dużej podwyżki, jednak jest zmuszona ją zaakceptować. Miasto zapowiada uruchomienie programów osłonowych dla mieszkańców o najniższych dochodach.

PWiK we wniosku skierowanym do prezydenta miasta wnioskuje o podwyżkę ceny jednego metra sześciennego wody i odprowadzanych ścieków z 11,56 złotych do 14,47 zł. Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, Zbigniew Domżalski zapewnia, że dłużej stawki na tak niskim poziomie nie da się już utrzymać. Spółka w ostatnich latach odnotowywała ujemny wynik finansowy. W 2008 i 2009 roku strata wyniosła prawie 2 mln złotych. A po pierwszych 9 miesiącach obecnego roku prawie 1,5 mln. W roku ubiegłym spółka odnotowała zysk w wysokości 2 mln zł. – Ale tak dobry wynik, to efekt sporych odszkodowań, jakie spółka otrzymała od kopalń z tytułu szkód górniczych – wyjaśnia prezes Domżalski. Tymczasem od przyszłego roku żadnych odszkodowań już nie będzie.

Prezes PWiK, Zbigniew Domżalski podkreśla, że spółka długo „broniła się” przed podwyżką. - Od ostatniej, która miała miejsce dwa lata temu zdrożały: energia elektryczna, gaz, paliwo, a także woda, którą kupujemy od hurtownika, czyli Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katowicach. To z tego powodu PWiK sprzedaje wodę ze stratą. Ponadto w 2012 roku wzrosną podatki od nieruchomości, co też musimy uwzględnić w nowej taryfie – wyjaśnia prezes Domżalski.

Prezydent Grażyna Dziedzic uważa, że proponowana przez PWiK podwyżka cen wody i ścieków jest zbyt wysoka. Problem w tym, że wniosek przedsiębiorstwa w sprawie nowych taryf jest poprawny pod względem formalnym. W sytuacji gdyby miasto zaproponowało cenę niższą, to musiałoby dopłacać tę różnicę z budżetu. Na to Rudy Śląskiej nie stać. Dlatego z inicjatywy prezydent Dziedzic miasto uruchamia specjalne programy osłonowe, polegające na podwyższeniu dodatków mieszkaniowych i zapewnieniu pomocy dla osób niepełnosprawnych i seniorów o niskich dochodach. Na ten cel w projekcie budżetu miasta zarezerwowano już odpowiednie środki. Prezydent Dziedzic oczekuje jednocześnie od władz Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji wdrożenia w przyszłym roku programu restrukturyzacji wydatków. – Będę tego wymagać od wszystkich spółek miejskich – zapowiada.

Obowiązująca do tej pory stawka za 1 metr sześcienny wody i odprowadzanych ścieków była jedną z najniższych w miastach sąsiednich. Dla porównania w Zabrzu obowiązywała taryfa o 5 groszy, a w Chorzowie i Świętochłowicach aż o prawie 1,5 złotego wyższa. Najwięcej za wodę w kończącym się roku - 13,93 zł płacili mieszkańcy Bytomia. Z informacji PWiK wynika, że w tych miastach w przyszłym roku również planowane są podwyżki cen wody.

Sytuację PWiK pogarsza dodatkowo ciągły spadek zapotrzebowania na wodę. W 2007 roku spółka sprzedała 7 mln metrów sześciennych wody, w 2008 już tylko 6,4 mln, a w 2009 roku – zaledwie 6 mln. W roku ubiegłym i w obecnym sprzedaż wody nadal spada. Jak wiadomo, mniejsza sprzedaż oznacza mniejsze przychody przedsiębiorstwa. Tymczasem koszty utrzymania infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej ciągle rosną.

W przyszłym roku sytuacja finansowa spółki bez podwyżki taryf uległaby jeszcze większemu pogorszeniu. GPW zapowiedziało już kolejną kilkugroszową podwyżkę cen hurtowych wody. Rudzkie wodociągi szacują, że w przyszłym roku koszty spółki wzrosną w sumie z 62,5 mln złotych do 73,24, czyli o ponad 17 procent. Największy w tym udział ma podatek od nieruchomości Z danych PWiK wynika, że w przyszłym roku opłaty z tytułu podatku od nieruchomości wzrosną aż o 177 procent, czyli z poziomu 2,6 mln złotych do 7,3 mln. Tak gwałtowny wzrost kosztów to przede wszystkim efekt pozwu wniesionego przez GPW do sądu w sprawie nierównego traktowania podmiotów gospodarczych. Otóż do tej pory zgodnie z uchwałą Rady Miasta PWiK w Rudzie Śląskiej płaciło niższy o prawie 1 procent podatek od nieruchomości. Tymczasem GPW musiało płacić normalną stawkę, czyli 2 procent. Sąd w tej sprawie przyznał rację GPW, które domagało się równej stawki dla wszystkich podmiotów i od nowego roku rudzkie wodociągi będą musiały płacić wyższą stawkę podatku od nieruchomości.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter