Kir Żałobny

Najszybsza na Białorusi

Najszybsza na Białorusi

Rudzianka Agnieszka Morys najlepsza w swojej kategorii wiekowej na 5 km podczas Międzynarodowych Mistrzostw Nordic Walking na Białorusi! Wprawiona piechurka uplasowała się na najwyższym podium z wynikiem 39:41. Rudzianka w Grodnie zajęła też trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji kobiet na 5  km pokonując blisko 80 zawodniczek z Rosji, Białorusi, Ukrainy oraz Polski.

- Tego rodzaju zawody na Białorusi zostały zorganizowane po raz pierwszy. Do udziału przekonał mnie kolega, Andrzej Dziediewicz, który często bierze udział w rywalizacjach nordic walking organizowanych w Polsce. Na miejscu, mnie i moje dwie koleżanki, także biorące udział w zawodach, potraktowano niesamowicie gościnnie – wspomina Agnieszka Morys. – Organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Trasa poprowadzona została przez piękny park znajdujący się nad Niemnem. Park, jak i w ogóle Grodno wywarło na mnie duże, pozytywne wrażenie – dodaje.

Agnieszka Morys „z kijkami” maszeruje prawie rok. Jak sama mówi nordic walking to dla niej odskocznia i najlepszy sposób na spędzenie wolnego czasu. Na co dzień jest członkiem rudzkiej drużyny sportowej Fabrika Nordica.

Pierwsze miejsce w Grodnie to nie jedyne osiągnięcie rudzianki. Aktualnie plasuje się na drugim miejscu Pucharu Polski w Nordic Walking. - Zawodnicy od maja do września zbierają punkty podczas zawodów organizowanych w różnych polskich miastach. Zwycięzca każdego marszu jednorazowo dostaje 100 pkt. Obok spotkań ogólnopolskich organizowane są też regionalne puchary, na których można sobie o kilka punktów poprawić wynik – tłumaczy Agnieszka. – Ja plasuję się na drugim miejscu, od pierwszego dzieli mnie 47 pkt. Daję z siebie wszystko, dlatego cieszę się z osiągniętego wyniku – podkreśla.

Rudzianka maszerując z kijkami realizuje swoją wielką pasję – aktywne podróżowanie. We wrześniu wyruszy na pieszą wyprawę drogą św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Swoją wędrówkę rozpocznie w Leon, 311 km od celu. – Przede mną dwa aktywne ale i z pewnością pełne wrażeń tygodnie – mówi Agnieszka.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter