Header decorative image
Kir Żałobny

Prezydenci miast przeciwko rządowym planom

Prezydenci miast przeciwko rządowym planom

Nie zgadzamy się na likwidację naszych kopalń. Domagamy się opracowania programu naprawczego całej branży, a nie jednej spółki – mówili dziś zgodnie prezydenci Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej i Zabrza. Swoje stanowisko gospodarze miast przedstawili podczas spotkania z Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym. Swoje słowa prezydenci powtórzą podczas popołudniowego spotkania z premier Ewą Kopacz.

Podczas spotkania z Komitetem prezydenci miast nie kryli swojego oburzenia sposobem w jaki rząd przyjął „Plan naprawczy dla Kompanii Węglowej SA”. Podkreślili, że powstawał on bez udziału strony samorządowej. – Ostatecznie to my będziemy musieli ten bałagan posprzątać – mówiła podczas spotkania prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik. – Naszym zdaniem program jest opracowany zbyt pośpiesznie. Musimy zrobić krok do tyłu. Każda z naszych kopalń ma przygotowany dobry program naprawczy, warto je rozpatrzyć – dodała prezydent Zabrza.

- Skutki likwidacji kopalni „Pokój” w Rudzie Śląskiej będą ogromne. Dlatego nie zgadzam się na likwidację tej kopalni – podkreślała prezydent Rudy Śląskiej, Grażyna Dziedzic. – Znamy doskonale nasze miasta i wiemy, jakie konsekwencje może wywołać likwidacja naszych największych zakładów – dodała. W podobnym tonie wypowiadali się prezydent Bytomia Damian Bartyla oraz burmistrz Brzeszcz Cecylia Ślusarczyk.

Prezydenci czterech śląskich miast nie mają wątpliwości, że sytuacja całej branży górniczej jest zła, że konieczne są działania naprawcze. Jednak sposób, w jaki rząd zamierza je wdrażać jest dla strony samorządowej nie do przyjęcia. – Nie da się przygotować dobrego programu restrukturyzacji branży w 2 miesiące – przekonywała prezydent Małgorzata Mańka-Szulik.

Na likwidację czterech kopalń nie zgadzają się również związki zawodowe działające w Kompanii Węglowej. – Pomysł ich zamknięcia jest kuriozalny – podkreślał podczas spotkania z samorządowcami Dominik Kolorz, szef Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Jego zdaniem kłopoty branży rozpoczęły się wtedy, gdy w kopalniach zaczęło spadać wydobycie. – Rynek na węgiel w Europie jest – dodawała Kolorz.

Plany rządu dotyczące kopalń spotkały się z negatywną reakcją górników i ich rodzin. We wszystkich kopalniach przewidzianych do zamknięcia od kilku dni trwa strajk. Pod ziemią protestuje ponad tysiąc górników. Do protestu przyłączyły się również pracownice zakładów przeróbki. Dziś do akcji protestacyjnej dołączyli górnicy z czterech rybnickich kopalń.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter