Kir Żałobny

Marek Krajewski odwiedził Rudę Śląską

Marek Krajewski odwiedził Rudę Śląską

O swojej twórczości, inspiracjach, codziennej organizacji pracy, a także planach na przyszłość opowiadał dzisiaj w Miejskim Centrum Kultury znany i lubiany autor powieści kryminalnych - Marek Krajewski. Pisarz do Rudy Śląskiej przyjechał na promocję swojej najnowszej książki „Arena szczurów”.

Górny Śląsk był kiedyś obiektem mojej fascynacji. W ostatnim czasie kilka razy byłem w Katowicach. W Rudzie Śląskiej bliskie mi są zaś Kochłowice. To stamtąd pochodził mój mistrz uniwersytecki - Herbert Myśliwiec – podkreślał Krajewski.

Podczas dzisiejszego spotkania pisarz dał się poznać jako osoba niezwykle zorganizowana, ale i wszechstronna. Czytelnicy usłyszeli m.in. o tym, co wpłynęło na język, jakim w swojej twórczości posługuje się pisarz oraz inspiracjach, z których czerpie pomysły planując kolejne powieści. Z sali padło także pytanie o źródło „mroku”, który jest nieodłącznym elementem książek Krajewskiego. – Od dziecka lubiłem oglądać horrory i czytać powieści kryminalne. Moim ulubionym autorem był zaś Raymond Chandler - stąd ten mrok. Poza tym jestem normalnym mężczyzną w średnim wieku – tłumaczył z uśmiechem autor.

Jedno z pytań dotyczyło także cech charakteru, którymi autor obdarzył główne postaci swoich powieści. Czytelnicy dopytywali o to, czy niektóre z nich są także cechami samego pisarza. – Moi bohaterowie mają całkiem sporo ze mnie – podkreślał Krajewski. – Tak Popielski, jak i Mock przykładają olbrzymią wagę do ubioru, są wielkimi miłośnikami kultury klasycznej, a także smakoszami. To nas łączy. Zapewniam jednak, że te gorsze cech charakteru nie są mi bliskie – dodał.

W spotkaniu uczestniczyli mieszkańcy Rudy Śląskiej oraz wielbiciele twórczości Marka Krajewskiego z miast ościennych. – Swego czasu przeczytałam wszystkie „Breslau’y”. Bardzo mi się podobało. Jestem przede wszystkim zachwycona tutejszą atmosferą. Kontakt z żywym człowiekiem jest najcenniejszy - mówiła po spotkaniu pani Celestyna Konieczna z Chorzowa. Pozytywnie o twórczości autora wypowiedziała się także rudzianka Ewa Naworzyn – Pilch. – Krajewski ma żelazną logikę

w konstruowaniu postaci bohatera i akcji. Doceniam to. Uwielbiam ludzi o męskich umysłach – mówiła. – Cenię konsekwencję w konstruowaniu świata oraz ogromną pokorę w przykładaniu się do otoczki miejskiej, o której wspominał na spotkaniu. Myślę, że Marek Krajewski jest przykładem dobrego rzemieślnika w myśleniu pozytywistycznym – podkreślała rudzianka.

Marek Krajewski jest jednym z najchętniej tłumaczonych polskich pisarzy współczesnych. To autor wielu bestsellerowych kryminałów, były wykładowca akademicki, zdobywca m.in. Nagrody Wielkiego Kalibru (2003) oraz Paszportu „Polityki” (2005). Za sprawą cyklu powieści z niemieckim policjantem Eberhardem Mockiem, zapoczątkowanego „Śmiercią w Breslau” (1999), w dużym stopniu przyczynił się do odrodzenia na początku XXI wieku polskiej prozy kryminalnej. Od serii z Mockiem Krajewski przeszedł do drugiego cyklu, którego głównym bohaterem jest komisarz Edward Popielski. Akcja powieści rozgrywa się w przedwojennym Lwowie, a w późniejszych częściach także w powojennym Wrocławiu.

Krajewski jest także współautorem książek. Razem z innym pisarzem, Mariuszem Czubajem, napisał dwa kryminały współczesne: „Aleja samobójców” (2008) oraz „Róże cmentarne” (2009). Należą one do serii, w której głównym bohaterem jest policjant z Gdańska, nadkomisarz Jarosław Pater.

Najnowszą powieścią Marka Krajewskiego jest „Arena szczurów”. Po raz siódmy autor przenosi czytelników w świat byłego lwowskiego komisarza policji - Edwarda Popielskiego. Tym razem akcja powieści rozgrywa się jednak w nadmorskim Darłowie. – To najmroczniejszy z moich kryminałów. Duża część książki rozgrywa się w przestrzeniach lochu, ksenofobicznych. Przyznaję, że jeszcze żaden z moich bohaterów wcześniej nie był tak sponiewierany – mówił podczas dzisiejszego spotkania Krajewski.

 

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter