Header decorative image
Kir Żałobny

Tęczowe łzy Lily Rose

Tęczowe łzy Lily Rose

Lily Rose – młoda rudzka poetka – będzie gościem najbliższego spotkania z cyklu „Twórczy piątek na Ficinusie”. Artystka zaprezentuje swoje wiersze i opowie o swoim debiutanckim tomiku „Tęczowe łzy”. Popołudnie z poezją Eweliny Dudy uświetni muzyka w wykonaniu kwartetu smyczkowego z Zespołu Szkół I i II stopnia w Rudzie Śląskiej. Spotkanie autorskie odbędzie się 30 września br. o godz. 17.00 w salce parafialnej kościoła ewangelickiego w Wirku, na zabytkowym osiedlu robotniczym „Ficinus”.

Ewelina Duda jest uczennicą III klasy gimnazjum w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr II w Rudzie Śląskiej. Ma wszechstronne zainteresowania. -  Lubię śpiewać, grać na gitarze, występować w teatrze i pisać wiersze – zdradza młoda poetka. Uczy się grać na gitarze, puzonie i ćwiczy wokal. Występuje w teatrze „Moklandia” przy Domu Kultury w Bielszowicach oraz jest członkiem Klubu Literackiego „Barwy”. Prowadzi też bloga justhonest, na którym publikuje swoje wiersze. 15-letnia  Ewelina tworzy pod pseudonimem Lily Rose zaledwie od roku, ale doczekała się już wydania pierwszego tomiku poezji pt. „Tęczowe Łzy”. Ilustracje do tomiku wykonał rudzki artysta Marek Wacław Judycki.

Podczas piątkowego spotkania będzie można posłuchać wybranych wierszy Lily Rose, które zaprezentują aktorzy teatru „Moklandia”. O oprawę muzyczną zadba kwartet smyczkowy z Zespołu Szkół Muzycznych I i II stopnia w Rudzie Śląskiej.

Cykl „Twórczy piątek na Ficinusie” to inicjatywa miasta, biblioteki miejskiej i parafii ewangelickiej. Ma ona na celu promocję kolonii robotniczej Ficinus przy ul. Kubiny oraz szeroko pojętych tradycji śląskich. Spotkanie inaugurujące cykl poświęcone było historii dzielnicy Wirek, a przede wszystkim Ficinusowi, jednemu z najstarszych zachowanych zespołów budownictwa patronackiego na Górnym Śląsku. „Twórcze piątki” odbywają się w salkach parafii ewangelickiej w Wirku lub w tamtejszym kościele. - Dzięki gościnności ks. proboszcza Marcina Brzóski możemy spotykać się w tym charakterystycznym dla miasta miejscu – mówi Krzysztof Piecha, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Miasta. – To historyczna perełka Rudy Śląskiej, którą każdy rudzianin powinien poznać, stąd pomysł cyklicznych spotkań na Ficinusie – podkreśla. Przed lub po każdym spotkaniu jest możliwość zwiedzania kolonii z przewodnikiem, po wcześniejszym zgłoszeniu.

Kolonia Ficinus to historyczne osiedle robotnicze znajdujące się przy ul. Kubiny w Rudzie Śląskiej - Wirku. Od 2006 roku wpisane jest na Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Osiedle to powstało w 1867 roku dla pracowników kopalni Gottessegen (obecnie kopalnia Pokój). Właścicielami kopalni byli przemysłowcy z rodu Donnersmarcków, którzy byli również fundatorami osiedla. Kolonia składa się z szesnastu domów i stanowi jeden z najstarszych zachowanych zespołów budownictwa patronackiego na Górnym Śląsku. Nazwano ją tak na cześć ważnego urzędnika górniczego, który był odpowiedzialny za jej budowę. Budynki Ficinusa w niczym nie przypominają typowych ceglanych śląskich familoków. Niezwykłość kolonii polega na użyciu jako budulca naturalnego piaskowca, pozyskiwanego z okolicznych kamieniołomów. W każdym budynku znajdowały się cztery mieszkania, a w nich: przedsionek, kuchnia i mały pokój. Ficinus miał charakter kolonii wiejsko - przemysłowej. Mieszkali w niej „górniko-rolnicy”, którzy na co dzień fedrowali węgiel, a w wolnym czasie uprawiali pola, znajdujące się za budynkami mieszkalnymi.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter