Kir Żałobny

Chcą inwestować w Aquadromie

Chcą inwestować w Aquadromie

Dwie firmy chcą przejąć strefę fitness w rudzkim Aquadromie. Do spółki zostały złożone oferty w tej sprawie. To efekt toczącego się postępowania na zagospodarowanie i zarządzanie tą częścią obiektu. Negocjacje zaplanowano na początek maja. Firma, z którą zostanie podpisana umowa, uruchomi i przez co najmniej 7 lat będzie zarządzać strefą suchą. W tym czasie Aquadrom będzie otrzymywać czynsz oraz część przychodu. Po zakończeniu  umowy spółka przejmie całość strefy wraz z wyposażeniem.

- Uruchomienie strefy fitness było moim priorytetem od momentu, kiedy objąłem funkcję prezesa Aquadromu – podkreśla Jacek Morek, prezes spółki. -  Zależało mi, aby to spółka była zarządcą także tej strefy, jednak niestety nie posiada ona wystarczających środków finansowych na jej uruchomienie. Z powodu ich braku, w porozumieniu z władzami miasta, podjęliśmy decyzję o znalezieniu koncesjonariusza – dodaje.

Tzw. „strefa sucha” w rudzkim Aquadromie to przestrzeń o powierzchni ponad 1400 m². Obecnie znajduje się ona w stanie surowym. Pierwotnie miała zostać uruchomiona wraz z całością inwestycji, jednak z uwagi na brak środków do użytku oddana została główna - „wodna” - część Aquadromu. - Miejsce to ma ogromny potencjał. Jeżeli je zagospodarujemy to powstanie jedna z największych stref rekreacyjno - sportowych w regionie. Najważniejsze jest jednak to, by strefa ta w Aquadromie w końcu powstała, by spółka mogła złapać finansowy oddech – tłumaczy prezydent Grażyna Dziedzic.

Strefa fitness ma zostać zagospodarowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Decyzję o tej formule władze spółki podjęły po zakończonym w lutym dialogu technicznym z firmami zainteresowanymi jej prowadzeniem. – W postępowaniu zostały złożone dwie oferty. Na razie szczegółowo analizujemy dokumenty. W pierwszej dekadzie maja obędzie się pierwsze spotkanie, na którym będziemy negocjować warunki umowy. Najbardziej optymalnym okresem dla uruchomienia strefy fitness byłby październik tego roku – tłumaczy prezes Morek.

Idea partnerstwa publiczno – prywatnego polega na podziale zadań i ryzyk pomiędzy podmiotem publicznym a prywatnym. W tej formule inwestor prywatny wykłada w części lub w całości środki na realizację inwestycji po to, by wspólnie ze spółką zarabiać na działalności takiego miejsca. Po zakończeniu negocjacji Aquadrom podpisze umowę koncesyjną z firmą, która zaproponuje najlepsze warunki. Inwestor, któremu ostatecznie udzielona zostanie koncesja, będzie dzierżawić od Aquadromu strefę suchą. Wkładem własnym partnera prywatnego będą nakłady inwestycyjne, czyli odpowiednie przygotowanie oraz wyposażenie pomieszczeń, by mogła tam funkcjonować strefa fitness. Następnie przez okres minimum 7 lat, a maksimum 15 lat firma będzie eksploatowała to miejsce w zamian za przychody z tej działalności. Jednocześnie inwestor prywatny przez cały okres eksploatacji strefy suchej na rzecz spółki będzie płacić czynsz dzierżawny oraz wynegocjowany procent z przychodu, natomiast po zakończeniu umowy przekaże spółce całość strefy wraz z wyposażeniem oraz dokumentację z prawem do jej użytkowania.

Przypomnijmy, że to miasto spłaca kredyt zaciągnięty przez spółkę na budowę Aquadromu, bo do tej pory nie osiągał on przychodów na poziomie pozwalającym na samodzielne spłacanie kredytu i jednoczesne opłacanie bieżącej działalności. Dlatego ratunkiem dla Aquadromu jest stała poprawa atrakcyjności obiektu, a co bezpośrednio się z nią wiąże - frekwencji.

Budowa Aquadromu kosztowała 119 mln złotych. Obiekt w całości został wybudowany z pieniędzy pochodzących z kredytu, który poręczył rudzki samorząd. Zakończenie spłaty kredytu ma nastąpić w 2036 roku. Do tego czasu na ten cel w miejskim budżecie rezerwować trzeba 13 mln zł rocznie. Od chwili otwarcia obiekt odwiedziło ponad 850 tys. osób. Najwyższą frekwencję odnotowano w sierpniu 2014 r., kiedy przez miesiąc park wodny odwiedziło ponad 50 tys. klientów.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter