Uciążliwe rozlewisko przestanie dokuczać mieszkańcom Bykowiny

2018-09-18

Problem uciążliwych zapachów z Potoku Bielszowickiego, dokuczający mieszkańcom mieszkańcom Rudy Śląskiej – Bykowiny, zdominował dzisiejsze spotkanie prezydent Grażyny Dziedzic w tej dzielnicy. - Chociaż miasto nie jest stroną w tej sprawie, to zrobiliśmy dużo, aby problem rozwiązać i mamy dobrą wiadomość: przedsiębiorca górniczy wkrótce przystąpi do likwidacji rozlewiska – zapowiedziała prezydent miasta.

Zachwianie stosunków wodnych w rejonie Potoku Bielszowickiego (Kochłówki) spowodowane jest kilkudziesięcioletnimi wpływami eksploatacji górniczej, które ujawniły się na całym przepływającym przez miasto odcinku. Zgodnie z prawem odpowiedzialność za usunięcie szkód spoczywa na przedsiębiorcy górniczym lub jego następcy prawnym. Obecnie jest to w części Polska Grupa Górnicza Sp. z o.o. Oddział KWK „Ruda”, a w części Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A. Z kolei zarządcą i administratorem potoku jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

- Od kilku lat próbujemy wymusić regulację potoku i likwidację rozlewiska w rejonie osiedla „Niebieskie Dachy”. Kopalnia ma plan rekultywacji i wyłoniła już firmę, która zlikwiduje rozlewisko – powiedział wiceprezydent Krzysztof Mejer. Odniósł się również do głosów, że uciążliwości spowodowane są złymi rozwiązaniami w zakresie miejskiej kanalizacji. - Gospodarkę wodno-ściekową tym rejonie mamy uporządkowaną. Kanalizacja deszczowa i sanitarna jest rozdzielona. Również sugestia, że to wina pobliskiej oczyszczalni, jest nieprawdziwa – podkreślił.

Jedna z uczestniczek spotkania skarżyła się na brak miejsc w żłobkach. - Do miejskich placówek jest długa kolejka, a w prywatnych ceny są wysokie – zaznaczyła. - W miarę możliwości wygospodarowaliśmy dodatkowe miejsca w miejskich żłobkach, wprowadziliśmy też dopłaty do tych niepublicznych, co z jednej strony odciąża rodziców, a z drugiej stymuluje przedsiębiorczość. Chcemy zwiększyć wysokość dotacji, aby opłaty mogły być niższe – mówiła wiceprezydent Anna Krzysteczko.

Mieszkańców Bykowiny niepokoi przedłużające się oczekiwanie na realizację siłowni plenerowej i urządzeń zabawowych w strefie aktywności przy ul. Górnośląskiej, czyli projektu wybranego do realizacji w ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego. - Przyczyną jest trudna sytuacja na rynku zamówień publicznych, jaką tym roku obserwujemy. Musimy unieważniać wyjątkowo dużo przetargów. W tym przypadku zgłoszona oferta była wyższa o ponad 100 tys. zł wyższa od środków przeznaczonych na realizację zadania – tłumaczył wiceprezydent Michał Pierończyk.

Oczekiwań mieszkańców jest wiele, nie wszystkie mogą zostać od razu zrealizowane. - Znacząco zwiększyliśmy budżet miasta, ale nie jest on nieograniczony. Pierwszeństwo mają inwestycje dofinansowane ze środków Unii Europejskiej, ponieważ chcemy maksymalnie wykorzystać obecną perspektywę finansową. Trzeba też pamiętać o środkach potrzebnych na utrzymanie już wykonanych obiektów – zaznaczyła prezydent Grażyna Dziedzic.

W tym miesiącu w Bykowinie zwiększyła się liczba miejsc postojowych. Oddany do użytku został parking na 52 samochody, położony przy ul. Szramka między Miejskim Przedszkolem nr 47 a osiedlem mieszkaniowym, którego budowa kosztowała niemal 400 tys. zł. W 2018 r. wyremontowany został także dach budynku przy ul. 11 Listopada 19, trwa inwestycja obejmująca termomodernizację i podłączenie do sieci c.o. budynku przy ul. Wita Stwosza 3. Opracowana została dokumentacja budowy parkingu przy terenach sportowych przy ul. Gwareckiej, a w opracowaniu jest dokumentacja remontu boiska i ogrodzenia na terenie Szkoły Podstawowej nr 23.

Kolejne spotkanie władz miasta z mieszkańcami odbędzie się w poniedziałek, 24 września w Szkole Podstawowej nr 36 przy ul. Bytomskiej 45 i będzie dotyczyło spraw Goduli i Orzegowa.