Co z kompostownią?

2014-04-01
Blisko 150 mieszkańców zgromadziło dzisiejsze spotkanie prezydent Grażyny Dziedzic w dzielnicy Ruda. Spotkanie zdominowała tematyka budowy kompostowni w tym rejonie miasta. Mieszkańcy rozumieją, że kompostownia jest potrzebna, ale nie zgadzają się na jej budowę w pobliżu bloków mieszkalnych.  – Zanim podejmę decyzję w tej sprawie poproszę o opinię niezależnych biegłych - zadeklarowała prezydent Dziedzic.

Plan budowy kompostowni w Rudzie przez spółkę Toensmeier to efekt zmian w „ustawie śmieciowej”. Obowiązujące przepisy stanowią, że wszystkie odpady komunalne muszą trafiać do tzw. RIPOK-ów, czyli Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Jednym z elementów takich instalacji jest kompostownia.

Działające od lat w Rudzie Śląskiej Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, obecnie spółka Toensmeier Południe, jest gotowa kompostownię wybudować. Problem w tym, że w pobliżu planowanej lokalizacji znajduje się osiedle. Jego mieszkańcy nie zgadzają się na budowę kompostowni w tym miejscu. Tymczasem obowiązujące przepisy wymagają, by instalacja tworzyła jeden ciąg technologiczny, tzn. by kompostownia była w tym samym miejscu, gdzie znajduje się instalacja do segregacji odpadów. A ta znajduje się dosłownie kilkaset metrów od osiedla. - Przeniesienie całej instalacji w inne miejsce z powodu kosztów jest raczej niemożliwe – tłumaczył podczas spotkania Rafał Pamuła, prezes Toensmeier Południe.

Mieszkańcy domagali się od prezydent miasta zablokowania inwestycji. – Boimy się, że do naszych mieszkań będzie dochodził hałas i smród – komentowali mieszkańcy Rudy. – Musimy działać zgodnie z obowiązującym prawem. Wydając decyzję w tej sprawie będziemy musieli uwzględnić m.in. opinię sanepidu oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – zapowiedziała prezydent Grażyna Dziedzic.

Nastroje próbował studzić prezes spółki Toensmeier Południe Rafał Pamuła, który zapowiadał, że kompostownia będzie bezpieczna dla ludzi i środowiska i nie będzie powodowała uciążliwości zapachowych. – Cały proces będzie odbywał się w zamkniętej hermetycznie hali. Choć to rozwiązanie będzie nas kosztowało dużo drożej, to w ten sposób wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców – wyjaśniał.

Na spotkaniu pojawili się też pracownicy przedsiębiorstwa komunalnego, którzy obawiają się, że jeżeli firma nie będzie mogła wybudować kompostowni, to stracą pracę. – Nasza grupa zatrudnia obecnie w Rudzie Śląskiej prawie 300 osób. Ponad 200 z nich pracuje w spółce Toensmeier Południe, czyli w dawnym Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych. Resztę zatrudniamy w naszej drugiej spółce, o której niewiele osób wie – Toensmeier Polska. Jest to spółka pełniąca centralne funkcje w ramach polskiej grupy Toensmeier. Budowa kompostowni oznacza utrzymanie oraz rozwój kolejnych miejsc pracy w Rudzie Śląskiej i większe dochody budżetu miasta – komentuje prezes Pamuła.

- Wiem jak trudno podejmować tu jakiekolwiek decyzje, bo po jednej stronie  są mieszkańcy, a po drugiej pracownicy firmy. Nie zazdroszczę pani prezydent, że musi rozstrzygać w tej sprawie – skomentowała radna Anna Łukaszczyk. Na wniosek mieszkańców prezydent miasta zadeklarowała jednak, że jakiekolwiek decyzje w tej sprawie będą poprzedzone powołaniem niezależnych biegłych. Firma śmieciowa z kolei zaproponowała mieszkańcom wizytę na podobnych obiektach, które funkcjonują już Polsce.