Kir Żałobny

100 lat Działkowców!

- Ruch działkowy to bogata tradycja nie tylko pielęgnowania własnego ogrodu, ale przede wszystkim życia społecznego wielkiej rodziny działkowców – napisała w specjalnym liście do śląskich działkowców, z okazji 100-lecia Okręgu Śląskiego Polskiego Związku Działkowców, prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic. W Rudzie Śląskiej, podobnie, jak w każdym śląskim mieście działkowców nie brakuje. Obecnie w mieście znajduje się 26 ogrodów, w których jest ponad 4 tys. działek.

Ogródki działkowe istnieją prawie w każdej dzielnicy Rudy Śląskiej. W sumie zajmują one prawie 150 ha. Najstarszym ogrodem na terenie miasta jest ROD im. Marii Konopnickiej mieszczący się przy ul. Obrońców Pokoju, który został założony w 1931 roku. – Myślę, że wszyscy doceniamy istnienie ogrodów w naszym mieście – zauważa prezydent Dziedzic. – Działki to cenne tereny rekreacyjno-wypoczynkowe, który redukują zanieczyszczenia powietrza i korzystnie zmieniają mikroklimat.


Dzisiejsze spotkanie działaczy Polskiego Związku Działkowców z okazji 100-lecia działkowców stało się okazją do rozmów o obecnej sytuacji ogródków działkowych. Po wprowadzeniu nowej ustawy w styczniu tego roku działkowcy, którzy mają na swoim ogródku zabudowę o powierzchni do 35 m² są zwolnieni z opłaty podatku od nieruchomości. Ustawa gwarantuje również, że kiedy ogród jest likwidowany działkowiec otrzymuje odszkodowanie. Takie odszkodowanie otrzymali działkowcy ROD „Biała róża”, których teren został przeznaczony pod budowę trasy N-S. Część z nich zajęła ogrody na terenie po rekultywacji przy ul. Bielszowickiej. Obecnie wśród działkowców trwa debata nad przyszłością działek, m.in. czy ogrody nadal powinny być zrzeszone w związku, czy usamodzielnić się. Decyzję na ten temat każdy ogród musi podjąć samodzielnie. – Myślę, że w naszej jedności jest siła i nie powinniśmy się dzielić – mówi Józef Nawój, kierownik delegatury rejonowej ROD w Rudzie Śląskiej. Jako delegatura Ruda Śląska otrzymała w ubiegłym roku z okręgu związku 920 tys. złotych. W tym roku do końca czerwca działkowcy mają czas na składanie wniosków na dofinansowanie  infrastruktury, np. na ogrodzenie zewnętrzne, energię podziemną, wodę, czy drogi dojazdowe.

- Teraz więcej ogrodów jest rekreacyjnych – mówi Józef Nawój. – Niestety wśród młodego pokolenia ogrody działkowe nie cieszą się dużą popularnością, bo życie prawdziwego działkowca wcale nie jest lekkie – praca od 6 do 14.00 – podkreśla. – Na to 100-lecie życzę, żeby wszyscy działkowcy trzymali się razem, bo w jedności siła. Wszystkim życzę zdrowia i wytrwałości na niwie działkowej pracy – mówi Józef Nawój.

Ogrody działkowe pojawiły się w Europie przed ponad dwustu laty jako pomoc charytatywna dla najbiedniejszych rodzin. W czasach pierwszej i drugiej wojny światowej, okresie kryzysu lat 30-tych oraz w ciężkich latach powojennych uprawa działki dawała mieszkańcom miast europejskich szansę przetrwania. W Polsce ogródki działkowe pojawiły się z końcem XIX wieku, początkowo na obrzeżach miast, z czasem stały się zielonymi wyspami w ich centrum. - Przede wszystkim jednak skupiają bogate  życie społeczne. Mam nadzieję, że tak będzie jeszcze przez dziesiątki lat – mówi prezydent Dziedzic. – Wszystkim śląskim działkowiczom życzę obfitych działkowych plonów i wielu uroczych chwil spędzonych w ich ukochanych miejscach – mówi prezydent miasta.

Wróć

Prześlij opinię

Na skróty

Zapisz się na newsletter