Kobieta aktywna

2015-03-27

Kobieta aktywna i oddana sprawie – tak w skrócie można opisać słynną rudziankę Pelagię Zdziebkowską. To kolejna osoba prezentowana w ramach cyklu Wielcy Rudzianie.

Życie Pelagii Zdziebkowskiej rozpoczęło się w Poznaniu, gdzie przyszła na świat 15 grudnia 1903 roku. Rodzicami Pelagii byli mistrz stolarski Jan Weyman i Franciszka z Marszałków. W 1920 roku Pelagia rozpoczęła pracę w Wielkopolskiej Izbie Rolniczej w Poznaniu. Pracę kontynuowała do roku 1924. Wtedy wyszła za mąż za technika kolejowego Teofila Zdziebkowskiego.

Po upływie czterech lat młode małżeństwo przeniosło się na Górny Śląsk i osiedliło się w jednej z dzielnic w Wirku. Tutaj Pelagia rozpoczęła działalność w ruchu kobiecym. Początkowo działała jako przewodnicząca miejscowego koła, a nieco później jako członkini organów nadrzędnych ruchu. Z opracowanych przez nią prelekcji korzystało wiele kobiet całego województwa. Pelagia Zdziebkowska działała również jako delegatka rad rodzicielskich w wireckim gimnazjum i szkole podstawowej, do której uczęszczali jej synowie Jerzy i Grzegorz.

Wybuch II wojny światowej spowodował ogromny niepokój wśród ludności Rudy Śląskiej. Jednak wielu ludzi sprzeciwiało się czynnie wydarzeniom, które miały miejsce. Syn Jerzy wraz z przyjaciółmi założył tajny Klub Filomatów. Członkowie klubu kolportowali i czytali prasę podziemną, ratowali polskie książki. Spotkania klubu odbywały się w mieszkaniu Zdziebkowskich. Pelagia otaczała młodzież swoją opieką. Podczas spotkań odsłuchiwano audycji Polskich z Londynu. Oprócz tego członkowie klubu organizowali wysyłkę paczek żywnościowych i lekarstw do obozów koncentracyjnych.

Działalność Klubu została zatrzymana w październiku 1941 roku. Wtedy zdekonspirowano członków klubu przy kolportażu prasy podziemnej. Nastąpiły bardzo trudne chwile dla rodziny Zdziebkowskich. Mąż i syn Pelagii wzięli całą winę na siebie w sądzie. Wybronili tym sposobem Pelagię Zdziebkowską. Jednak mimo wyroku uniewinniającego Gestapo osadziło ją w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Pelagia zmarła 22 marca 1944 roku na skutek wycieńczenia po przebytym durze plamistym.

Historia Pelagii Zdziebkowskiej budzi pewną refleksję. Jest to jeden z wielu przykładów walki z przemocą, nienawiścią oraz niszczeniem wszystkiego co polskie. Jej życie jest dowodem na to że na Górnym Śląsku także kobiety, kochające matki i żony narażały swoje życie abyśmy mogli dziś żyć w wolnym kraju.